Posty

XXXI TYDZIEŃ ZWYKŁY

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych Ewangelia św. Jana 14,1-6 „Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę. Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,1-6)) . „Jezus patrzy głęboko w moje serc i mówi: „Nie trwóż się, tylko wierz we Mnie”. Powiem Mu szczerze o moich lękach i wątpliwościach, które nie pozwalają mi cieszyć się Jego obecnością. „Jezus przygotowuje dla mnie mieszkanie u Ojca. Czy w to wierzę? Uświadomię sobie, jak wiele otrzymuję od Niego w modlitwie, w Jego sł...

XXX TYDZIEŃ ZWYKŁY

Ewangelia wg św. Łukasza 13,18-21 (wtorek) „Jezus mówił: Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach. I mówił dalej: Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wziął i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło”   (Łk 13,18-21). Królestwo Boże już jest. Jezus, Pan i Król, jest obecny w moim życiu: w słowie, w Eucharystii, w ludzkiej miłości… Królestwo Boże jest jak maleńkie ziarno, które choć niewidoczne – kryje w sobie ogromny potencjał życia.  Jezus zwraca mi uwagę na maleńkie ziarna dobra, które sieje codziennie w moim życiu. Jeśli je zauważę i będę pielęgnował we własnym „ogrodzie” życia, stanę się jak wielkie drzewo dobra, które przyciągać będzie innych. Jezus zwraca uwagę na moc, którą kryje w sobie dobro… Zapewnia mnie, ż...

XXVIII TYDZIEŃ ZWYKŁY

Ewangelia wg św. Łukasza 11,29-32 (poniedziałek) „Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz” (Łk 11,29-32). „Wczuję się w cierpienie Jezusa, który nie zostaje rozpoznany przez ludzi. Codziennie uczestniczył w ich zwyczajnym życiu. Tymczasem ludzie,  żyjąc blisko Jezusa, żądali dodatkowych znaków Bożej łaski. Jezus przestrzega mnie przed ludzka przewrotnością, która uniemożliwia rzeczywiste nawrócenie. Człowiek o przewrotn...

XXVII Tydzień Zwykły

Ewangelia wg św. Łukasza 11,5-13 (czwartek) „Jezus powiedział do swoich uczniów: Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świę...

XXVI TYDZIEŃ ZWYKŁY

Obraz
29 września: Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała Ewangelia wg św. Jana 1,4751 „Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Powiedział do Niego Natanael: Skąd mnie znasz? Odrzekł mu Jezus: Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym. Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela! Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to. Potem powiedział do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”. „Jezus widział, jaka Natanael zbliżał się do Niego..”. On widzi każdy krok, który czynię w Jego kierunku. Zna mnie podobnie jak Natanaela. Nigdy nie spuszcza ze mnie wzroku. Ucieszę się obietnica Jezusa: „Zobaczysz jeszcze więcej niż to”. Życie z Nim przekracz...

XXV TYDZIEŃ ZWYKŁY

Czytanie ze środy 21.09.2016 r. - Święto św. Mateusza „Gdy Jezus wychodził z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: Pójdź za Mną! On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami? On, usłyszawszy to, rzekł: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”    (Mt 9,9-13) „Wyobrażę sobie Jezusa, który zbliża się do Mateusza zajętego pracą w komorze celnej. Będę komentował twarz Mistrza i Jego pełne miłości spojrzenie na Mateusza. Ujrzał go i powołał. Wyobrażę sobie reakcję zaskoczonego celnika: jego gesty, zdziwienie na twarzy i zakłopotanie. Oso...

XXIV TYDZIEŃ ZWYKŁY

Ewangelia św. Łukasza 7,11-17 „Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie ” ( Łk 7,11-17). „Będę kontemplował Jezusa i Jego rozmowę z płaczącą matką. Wzrusza się głęboko i pragnie ukoić jej ból… Pomyślę serdecznie o Jezusie, który jest czuły dla mojego cierpienia. Moje łzy są Jego łzami, moje bóle Jego bólami… Zatrzymam się dłużej nad sceną wskrzeszenia młodzieńca … Zwrócę...